Jeśli jesteś właścicielem hotelu, motelu, pensjonatu, schroniska, gospodarstwa agroturystycznego, wynajmujesz pokoje gościnne, noclegi, kwatery prywatne możesz w kilka minut zamieścic ogłoszenie lub baner reklamowy. W ogłoszeniu możesz zamieścic: zdjęcie, adres, dane kontaktowe, cenę, itd. Masz możliwośc dotarcia do większego grona ludzi pragnących odwiedzic Twoje okolice.
Zapraszamy do zamieszczania ofert z całego kraju.
Muczne
Muczne (w latach 1977-1981 Kazimierzowo) – wieś w Polsce w województwie podkarpackim, w powiecie bieszczadzkim, w gminie Lutowiska, położona w dolinie potoku Muczny.
Miejscowość znajdowała się na trasie bieszczadzkich kolejek leśnych prowadzących do dolin Wołosatego, Terebowca i stacji końcowej w Sokolikach Górskich. Przed drugą wojną światową Muczne było przysiółkiem Dźwiniacza Górnego. W 1944 oddział UPA zamordował 70 osób narodowości polskiej, a ostatecznie po zniszczeniach wojennych nie pozostał żaden dom (zob. Mord w Mucznem). W roku 1972 w Mucznem powstała osada dla pracowników leśnych. W 1975 tereny te przejął Urząd Rady Ministrów.
W Mucznem urządzono gospodarstwo rolne i ośrodek łowiecki. Przyjeżdżali na huczne polowania władcy PRL-u i ich goście z zagranicy. Były premier Piotr Jaroszewicz ustrzelił tu niedźwiedzia, który jest dziś eksponatem w muzeum Bieszczadzkiego Parku Narodowego w Ustrzykach Dolnych. Bywał tu Edward Gierek, Josip Broz Tito i brat szacha Iranu, książę Abdul Reza Pahlawi. Przez cztery lata wieś nosiła nazwę Kazimierzowo, nazwana tak na cześć pułkownika Kazimierza Doskoczyńskiego, "wielkiego łowczego" w ośrodku rządowym "Arłamów". Nazwa ta funkcjonowała od 1 października 1977 do 1 kwietnia 1981. Od maja 1981 osadą znowu zarządza Nadleśnictwo Stuposiany.
Lescy policjanci zostali powiadomieni, że nad jeziorem solińskim zagubiony turysta potrzebuje pomocy. Z uwagi na panujące trudne warunki pogodowe do poszukiwań zaczęli przygotowywać się również bieszczadzcy goprowcy. Okazało się, że alarm był fałszywy, a sprawcy poniosą jego konsekwencje.
Wczoraj lescy policjanci dwukrotnie interweniowali wobec osób, którym groziła śmierć z wychłodzenia. Oba zdarzenia miały miejsce w Uhercach Mineralnych. W pierwszym przypadku jeden z mieszkańców tej miejscowości zauważył leżącego na śniegu człowieka. Kilka godzin później z prośbą o pomoc zatelefonował na Policję mężczyzna zaniepokojony losem swojego sąsiada. W obu przypadkach mężczyźni na czas otrzymali niezbędną pomoc.