Jeśli jesteś właścicielem hotelu, motelu, pensjonatu, schroniska, gospodarstwa agroturystycznego, wynajmujesz pokoje gościnne, noclegi, kwatery prywatne możesz w kilka minut zamieścic ogłoszenie lub baner reklamowy. W ogłoszeniu możesz zamieścic: zdjęcie, adres, dane kontaktowe, cenę, itd. Masz możliwośc dotarcia do większego grona ludzi pragnących odwiedzic Twoje okolice.
Zapraszamy do zamieszczania ofert z całego kraju.
Czarna
Czarna to miejscowość wczasowo-turystyczna położona u zbiegu małej i dużej obwodnicy bieszczadzkiej. Graniczy z Ukrainą. Położona jest w południowo-wschodniej części województwa podkarpackiego, na terenie Bieszczad, u zbiegu dużej i małej obwodnicy bieszczadzkiej. Sąsiaduje z gminami: Ustrzyki Dolne, Solina, Lutowiska. Graniczy z Ukrainą. Ta górska gmina ma charakter rolno-leśny. Nastawiona jest na działalność turystyczną i agroturystyczną. Nieskażone środowisko sprzyja rozwojowi rolnictwa ekologicznego oraz produkcji zdrowej żywności. Gmina posiada dostęp do Zalewu Solińskiego w okolicach Chrewtu, co pozwala na uprawianie sportów wodnych, stwarza dogodne warunki wypoczynku i rekreacji. Wieś Czarna założona została w 1505 roku. Budowle sakralne stanowiły więc cerkwie, kaplica rzymskokatolicka i żydowski dom modlitwy. Znajdował się tu dwór, 4 młyny wodne, folusz, tartak parowy, kilka łaźni, ok. 20 sklepów, i kopalnia ropy naftowej - czynna w niewielkich rozmiarach do dziś. Po II wojnie światowej, do roku 1951 Czarna znajdowała się w granicach Związku Radzieckiego i została, jak większość wsi bieszczadzkich, wyludniona. W 1951r. po ustaleniu ostatecznej granicy Państwa, opustoszałe wsie zajmowali przesiedleńcy z Sokalszczyzny w ramach akcji H-T. Po nich przyjechali osadnicy, obejmujący dalsze gospodarstwa rolne. W kolejnych latach - ludzie do pracy w lasach i pegeerach.
Lescy policjanci zostali powiadomieni, że nad jeziorem solińskim zagubiony turysta potrzebuje pomocy. Z uwagi na panujące trudne warunki pogodowe do poszukiwań zaczęli przygotowywać się również bieszczadzcy goprowcy. Okazało się, że alarm był fałszywy, a sprawcy poniosą jego konsekwencje.
Wczoraj lescy policjanci dwukrotnie interweniowali wobec osób, którym groziła śmierć z wychłodzenia. Oba zdarzenia miały miejsce w Uhercach Mineralnych. W pierwszym przypadku jeden z mieszkańców tej miejscowości zauważył leżącego na śniegu człowieka. Kilka godzin później z prośbą o pomoc zatelefonował na Policję mężczyzna zaniepokojony losem swojego sąsiada. W obu przypadkach mężczyźni na czas otrzymali niezbędną pomoc.