Jeśli jesteś właścicielem hotelu, motelu, pensjonatu, schroniska, gospodarstwa agroturystycznego, wynajmujesz pokoje gościnne, noclegi, kwatery prywatne możesz w kilka minut zamieścic ogłoszenie lub baner reklamowy. W ogłoszeniu możesz zamieścic: zdjęcie, adres, dane kontaktowe, cenę, itd. Masz możliwośc dotarcia do większego grona ludzi pragnących odwiedzic Twoje okolice.
Zapraszamy do zamieszczania ofert z całego kraju.
Berezka
Berezka (dawn. Bereska) – miejscowość agroturystyczna w województwie podkarpackim, nad potokiem Bereźnica, przy szosie z Hoczwi do Polańczyka. Nie mylić z położoną 8 km. na północ, przy szosie z Sanoka do Przemyśla, opustoszałą wsią o tej samej nazwie Berezka. Wieś lokowana na prawie wołoskim w I połowie XVII wieku w dobrach Balów z Hoczwi. Do II poł. XVIII w. pozostawała w rękach Balów, którzy wznieśli tu murowany dwór otoczony fortyfikacjami. Kolejni właściciele, Fredrowie, urządzili wokół dworu park krajobrazowy. Pod koniec XVIII wieku Bereska wraz z Wolą Matiaszową należała do rodziny Błońskich, a od 1800 roku - poprzez małżeństwo - przeszła na Tobiasza Walentego Żurowskiego, żonatego z Julianną z Błońskich. Potem należała do syna tych ostatnich, Adama Żurowskiego (1801-1864), żonatego z Pauliną Ostaszewską (1811-1835). W kolejnych latach majątek ten stanowił własność syna Adama i Pauliny, Teofila Żurowskiego (ur. 1833), a potem jego syna, Wiktora Żurowskiego żonatego z Władysławą Gniewosz. Ten ostatni w 1892 sprzedał dobra w Beresce Karolowi i Helenie z Biesiadeckich hr. Starzeńskim. W 1916 majątek ziemski w Beresce został sprzedany rodzinie Adamskich, a od 1921 należał do Macudzińskich. W wyniku tzw. reformy rolnej przeszedł po II wojnie światowej na własność Skarbu Państwa. Zabytki: * ruiny cerkwi z XIXw. * pozostałości parku dworskiego (przy wjeździe od strony Hoczwi, po lewej) ze śladami ziemnych fortyfikacji bastionowych (XVII w.). W parku pomniki przyrody: 3 dęby o obwodzie 420-470 cm. i sosna (370 cm).
Lescy policjanci zostali powiadomieni, że nad jeziorem solińskim zagubiony turysta potrzebuje pomocy. Z uwagi na panujące trudne warunki pogodowe do poszukiwań zaczęli przygotowywać się również bieszczadzcy goprowcy. Okazało się, że alarm był fałszywy, a sprawcy poniosą jego konsekwencje.
Wczoraj lescy policjanci dwukrotnie interweniowali wobec osób, którym groziła śmierć z wychłodzenia. Oba zdarzenia miały miejsce w Uhercach Mineralnych. W pierwszym przypadku jeden z mieszkańców tej miejscowości zauważył leżącego na śniegu człowieka. Kilka godzin później z prośbą o pomoc zatelefonował na Policję mężczyzna zaniepokojony losem swojego sąsiada. W obu przypadkach mężczyźni na czas otrzymali niezbędną pomoc.