Jeśli jesteś właścicielem hotelu, motelu, pensjonatu, schroniska, gospodarstwa agroturystycznego, wynajmujesz pokoje gościnne, noclegi, kwatery prywatne możesz w kilka minut zamieścic ogłoszenie lub baner reklamowy. W ogłoszeniu możesz zamieścic: zdjęcie, adres, dane kontaktowe, cenę, itd. Masz możliwośc dotarcia do większego grona ludzi pragnących odwiedzic Twoje okolice.
W pobliżu wsi znajduje się Zbiornik Soliński powstały w 1968 r. poprzez spiętrzenie wód rzek San i Solinka. Przed powstaniem zapory wieś znajdowała się w miejscu obecnego dna Zbiornika.
Pierwsza raz Solina wzmiankowana jest w dokumencie z 1426 r. jako miejscowość leżąca w dobrach Kmitów. W II połowie XV w. miała miejce powtórna lokacja wioski na prawie wołoskim. Przypadła ona synowi siostry wojewody, Katarzyny Kmicianki (zamężnej za Andrzejem Stadnickim, kasztelanem sanockim) – Mikołajowi Stadnickiemu, Katarzyna Kmicicianka wniosła w wianie mężowi Mikołajowi Stadnickiemu Solinę. Otrzymał on wtedy w spadku jeszcze Myczków.
Większą część mieszkańców stanowili Polacy. Po II wojnie światowej, zostali stąd wysiedleni wszyscy Ukraińcy. Obecnie wieś jest osiedlem pracowników elektrowni wodnej i domów wypoczynkowych.
Z Soliny pochodził; Franciszek Leszczyński, uczestnik powstania styczniowego z roku 1863, porucznik wojsk austriackich, uczestnik bitwy pod Solferino, właściciel majątku Solina, pochowany w Uhercach.
Do roku 1939 we wsi znajdował się dwór, którego właścicielem był Antoni Borzemski [1]..
Solina jest ośrodkiem sportów wodnych i przystanią dla statków spacerowych.
Lescy policjanci zostali powiadomieni, że nad jeziorem solińskim zagubiony turysta potrzebuje pomocy. Z uwagi na panujące trudne warunki pogodowe do poszukiwań zaczęli przygotowywać się również bieszczadzcy goprowcy. Okazało się, że alarm był fałszywy, a sprawcy poniosą jego konsekwencje.
Wczoraj lescy policjanci dwukrotnie interweniowali wobec osób, którym groziła śmierć z wychłodzenia. Oba zdarzenia miały miejsce w Uhercach Mineralnych. W pierwszym przypadku jeden z mieszkańców tej miejscowości zauważył leżącego na śniegu człowieka. Kilka godzin później z prośbą o pomoc zatelefonował na Policję mężczyzna zaniepokojony losem swojego sąsiada. W obu przypadkach mężczyźni na czas otrzymali niezbędną pomoc.